kwi 12

Robert E. Howard „Królowie nocy”

5/5 - (1 vote)
Robert E. Howard Królowie nocy - okładka

Robert E. Howard Królowie nocy – okładka

Tytuł oryginału: Kings of the Night

Rok wydania oryginału: 1930 („Weird Tales” 1930 November)

Robert E. Howard Królowie nocy - pierwsze wydanie

Robert E. Howard Królowie nocy – pierwsze wydanie

Przekład: Janusz Kopka

Rok polskiego (klubowego) wydania: 1986

Miejsce wydania: Olsztyn

Projekt okładki: Wojciech Łapiński[1]

Liczba stron: 40

Oprawa: zeszytowa

Seria: SF #3

Pod numerem pierwszym tej serii ukazały się „Czary Świata Czarownic -1-” Andre Norton, a pod numerem drugim „Czary Świata Czarownic -2-” – oczywiście również autorstwa Andre Norton.

Howard był fenomenem drugiej połowy lat osiemdziesiątych i początku lat dziewięćdziesiątych. Wszyscy go znali, wszyscy go czytali. Sam go czytałem, sam go czytałem z dużą przyjemnością chociaż fantasy to nie moje klimaty. Pamiętam, jak czekając u fryzjera przy Puławskiej, częściowo na stojąco, przeczytałem całą „Godzinę smoka” z wypiekami na twarzy. I mówimy tu o autorze, który zmarł od samobójczego strzału w głowę w roku 1936, mówimy o literaturze wtedy sprzed ponad pół wieku. I nie trąciło nam to jak Burroughs myszką. Taki był głód literatury.

Howard był głównie znany ze swojego cyklu o Conanie. „Królowie nocy” o Conanie nie są. Bohaterem tego opowiadania jest Bran Mak Morn – ostatni król Piktów.

W skład cyklu o Branie Mak Mornie wchodzą[2]:

Tytuł Informacje Pierwsza publikacja
Kings of the Night

(pol. Królowie nocy)

Pierwsze opowiadanie, w którym Bran występuje jako król. Przedstawia go się jako bezpośredniego potomka innej postaci Howarda – Brule’a Włócznika (towarzysza atlantydzkiego króla Kulla). Weird Tales, listopad 1930 r.
The Dark Man

(pol. Ciemny posąg)

Akcja tego opowiadania osadzona jest stulecia po śmierci Brana, ale pojawia się on tutaj jako posąg/bożek czczony przez ocalałych Piktów. Wierzą oni, że w posągu tym wciąż rezyduje jego dusza. Weird Tales, grudzień 1931 r.
Worms of the Earth

(pol. Zemsta spod ziemi lub Robaki ziemi)

Ostatnia historia o Branie i zarazem jedyne opowiadanie z całego cyklu przedstawione z punktu widzenia Pikta. Weird Tales, listopad 1932 r.
Men of the Shadows

(pol. Stara rasa lub Ludzie cieni)

Pierwotnie wiersz umieszczony na początku opowiadania o Branie Mak Mornie z 1926 roku pod tym samym tytułem. Sama historia (w której Bran jest wodzem, a nie królem) była w rzeczywistości pierwszym opowiadaniem o tym bohaterze napisanym przez Howarda. Powieść Bran Mak Morn, wyd. Dell, 1969 r.
Bran Mak Morn

(pol. Bran Mak Morn)

Ręcznie napisany w latach 1922/1923 scenariusz sztuki „Bran Mak Morn”, opublikowany po raz pierwszy przez Cryptic Publications w 1983 roku. Znany również jako „Bran Mak Morn: A Play” (sztuka teatralna). Bran Mak Morn: A Play & Others, Cryptic Publications, 1983 r.
The Children of the Night

(pol. Dzieci nocy)

Bran nie pojawia się tu bezpośrednio; opowiadanie rozwija raczej wątek jego kultu, który po raz pierwszy pojawił się w „The Dark Man” i który najwyraźniej przetrwał aż do XX wieku. Wydarzenia z tej historii korespondują z osią czasu i wydarzeniami opisanymi w „Worms of the Earth”. Weird Tales, kwiecień/maj 1931 r.

Do opowieści o tym bohaterze zalicza się jeszcze wiersz „A Song of the Race” (Bran Mak Morn, Dell, 1969) oraz dwa fragmenty – niedokończone opowieści: Untitled, “A grey sky arched over the dreary waste. …” i Untitled, “Men have had visions ere now. …”. Ten ostatni fragment uważa się za początek historii o Branie Mak Mornie.[3]

Wróćmy jednak do „Królów nocy”. Twórczości Roberta Ervina Howarda poświęcona jest witryna reh.world Norwega Ståle’a Gismervika (który sam siebie nazywa howardholikiem) i można tam znaleźć pierwsze wydanie tej opowieści z roku 1930[4].

Robert E. Howard Królowie nocy - pierwsze wydanie pierwsza strona

Robert E. Howard Królowie nocy – pierwsze wydanie pierwsza strona

Rzecz dzieje się w starożytnej Brytanii, gdzie nasz bohater musi zmierzyć się z nadciągającym zagrożeniem – rzymskim legionem zmierzającym prosto na jego ziemie. Udało mu się już zjednoczyć różne plemiona – swoich Piktów, Gaelów pod wodzą Cormaca, do tego trochę Brytów z ich rydwanami – ale żeby mieć szanse, rozpaczliwie potrzebuje wsparcia wikingów z Północy. Problem w tym, że po śmierci swojego wodza, Rognara, ci uparci wojownicy stawiają sprawę jasno: nie będą walczyć, o ile nie poprowadzi ich król z ich własnej krwi. Dla Brana to twardy orzech do zgryzienia, bo bez ich toporów jego siły po prostu nie wystarczą.

I tu na scenie w tajemniczych okolicznościach pojawia się Kull, król z dawno minionej epoki. Gość, który twierdzi, że pochodzi z Atlantydy i włada Valusią. Za wszystkim stoi Gonar, piktyjski szaman, który za pomocą starożytnego klejnotu i swoich czarów wyciąga Kulla z przeszłości, by ten pomógł im w bitwie. Wygląd i charyzma Kulla z miejsca budzą potężny respekt – nie tylko u Piktów, ale też u tych dzikich ludzi z Północy. Zgadzają się pójść za nim w bój bez mrugnięcia okiem.

Dla Brana to istny dar z niebios, więc szybko wtajemnicza Kulla w swoje taktyczne plany. Strategia jest taka: ludzie Północy mają utrzymać wąską przełęcz, spowolnić Rzymian i dać czas na przygotowanie potężnej zasadzki. Kull, chociaż to kompletnie nie jego czas i nie jego miejsce, z krwi i kości pozostaje wojownikiem. Zgadza się poprowadzić wikingów, a oni, wpatrzeni w jego potężną sylwetkę, po prostu idą za nim w ogień.

Sama bitwa to krwawa rzeź. Kull i jego nowi podkomendni desperacko trzymają przełęcz przed naporem rzymskiego legionu, kupując cenne minuty, żeby plan Brana mógł zadziałać. Mimo niesamowitego męstwa i nadludzkich zdolności Kulla w walce, wikingowie zostają ostatecznie przytłoczeni i wycięci w pień. Do ostatniego chłopa. Ich poświęcenie nie idzie jednak na marne – pozwala połączonym siłom Piktów, Gaelów i Brytów uderzyć z druzgocącą siłą na uwikłanego już w walkę wroga.

Punkt kulminacyjny to czysty chaos i krew, a wojska Brana zalewają Rzymian ze wszystkich stron. Kull, walcząc jak lew i obrywając raz za razem, zostaje ostatecznie osaczony przez grupę Galów. Wtedy, w jakimś surrealistycznym momencie przy zachodzącym słońcu, za jego plecami ukazuje się mistyczna wizja – przebłyski jego własnej krainy i jego własnych czasów. A potem, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, Kull po prostu znika z pola bitwy. Nie zostawia po sobie najmniejszego śladu.

Po wszystkim przychodzi czas na refleksję. Bran Mak Morn trawi to zwycięstwo i jego straszliwą cenę. Wolność jego ludu została ocalona, ale kosztem wielu żyć, w tym wszystkich tych ludzi z Północy, którzy tak dzielnie walczyli pod dowództwem Kulla. Opowiadanie kończy się triumfem podszytym wyraźną nutą melancholii. Bran i Cormac zachodzą w głowę nad tą całą zagadką Kulla – skąd się wziął i jak zniknął – kwestionując granice między rzeczywistością, mitem a samym czasem.

Opowiadanie w pierwszym obiegu w Polsce po raz pierwszy ukazało się w roku 1990 w tłumaczeniu Jarosława Kotarskiego w zbiorze „Tygrysy morza” wydanym przez wydawnictwo Pomorze. Po raz drugi ukazało się w roku 1994 w dziewiątym tomie „Nie publikowanych opowieści” Roberta E. Howarda „Robaki ziemi” wydawnictwa PIK (również w tłumaczeniu Jarosława Kotarskiego), a po raz trzeci w zbiorze „Kull. Banita z Atlantydy” wydawnictwa Rebis w 2014 roku – tutaj w przekładzie Tomasza Nowaka.

Klubówka jest dzisiaj bardzo trudna do zdobycia, na Allegro jej nie ma. Ostatni raz widziałem ją tam w roku 2005. Ale jak ktoś bardzo pragnie ją zobaczyć, to ma taką możliwość – jest w zbiorach Biblioteki Narodowej.

I jak zwykle na koniec – zdjęcia omawianej książki.

Robert E. Howard Królowie nocy - pierwsza strona

Robert E. Howard Królowie nocy – pierwsza strona

Robert E. Howard Królowie nocy - ostatnia strona

Robert E. Howard Królowie nocy – ostatnia strona

Robert E. Howard Królowie nocy - czwarta strona okładki

Robert E. Howard Królowie nocy – czwarta strona okładki

Do komentowania po raz kolejny już nie zapraszam, ale jakby ktoś miał ochotę…


[1] Artur Nowakowski, Klubówkowe szaleństwo. Polski trzeci obieg w fantastyce lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XX wieku, Instytut Kultury Popularnej, Poznań 2021, s. 263

[2] https://reh.world/characters/bran-mak-morn/

[3] Ibidem

[4] https://reh.world/howardworks/weirdpulps/weird-tales-1930-11/

0
komentarze

Reply