Tytuł oryginału: Time Out of Joint
Rok wydania oryginału: 1959
Przekład: Robert Reszke
Rok polskiego (klubowego) wydania: 1986
Liczba stron: 182
Druk: ZZG R-m. Zam. 112/86
Nakład: 100 egzemplarzy (oczywiście, tak jest tylko napisane na stronie redakcyjnej)
Seria: Klasycy współczesnej SF # 22
Klasycy współczesnej SF w odróżnieniu do Mistrzów Fantastyki to „solidne opracowanie” – jak sami autorzy o nim mówią[1].
Choć i tę serię pod koniec lat osiemdziesiątych próbowali spiracić bracia Michał i Tomek K. (A.E. Van Vogt „Instytut Alfa”) – młodszego z braci znałem ze Skry i Giełdy Fantastyki.
Seria liczy 38 numerowanych pozycji:
| 1 | Robert Sheckley | Diabelska maszyna |
| 2 | Philip K. Dick | Oko na niebie |
| 3 | Clifford Donald Simak | Światy Clifforda Simaka |
| 4 | Robert Sheckley | Bilet na Tranai |
| 5 | Frederik Pohl, Cyril M. Kornbluth | Handlarze kosmosem |
| 6 | John Wyndham | Chocky |
| 7 | Robert A. Heinlein | Władcy marionetek |
| 8 | Andre Norton | Świt 2250 |
| 9 | Robert Sheckley | Nieśmiertelność na zamówienie |
| 10 | Robert A. Heinlein | Kawaleria kosmosu |
| 11 | Robert Silverberg | W dół ku ziemi |
| 12 | Harry Harrison | Uwięziony Wszechświat |
| 13 | John Wyndham | Przebudzenie Krakena |
| 14 | Clifford Donald Simak | Miasto |
| 15 | Philip K. Dick | Trzy stygmaty Palmera Eldritcha |
| 16 | Robert A. Heinlein | Drzwi do lata |
| 17 | Brian Stableford | Wojenne gry |
| 18 | Harry Harrison | Wojna z robotami |
| 19 | John Christopher | Śmierć trawy |
| 20 | Arthur C. Clarke | 2001: Odyseja kosmiczna |
| 21 | L. Sprague de Camp | Jankes w Rzymie |
| 22 | Philip K. Dick | Czas poza czasem |
| 23 | Fredric Brown | Ten zwariowany wszechświat |
| 24 | Carolyn Janice Cherryh | 40000 z Gehenny |
| 25 | John Varley | Tytan |
| 26 | Clifford Donald Simak | Stacja tranzytowa |
| 27 | Alfred Elton van Vogt | Gracze Null-A |
| 28 | Barrington John Bayley | Zagłada Chronopolis |
| 29 | Robert A. Heinlein | Daleki patrol |
| 30 | Fredric Brown | Mózg |
| 31 | Harry Harrison | Pościg w czasie |
| 32 | Clifford Donald Simak | Cmentarna planeta |
| 33 | Charles Leonard Harness | Zadziwiający ludzie |
| 34 | Isaac Asimov | Ja, robot |
| 35 | Larry Niven, Jerry Pournelle | Drzazga w oku Boga |
| 36 | Clifford Donald Simak | Nowe światy Clifforda Simaka |
| 37 | Alfred Elton van Vogt | Null-A trzy |
| 38 | Brian Aldiss | Mroczne lata świetlne |
| 39 | antologia | Wielcy mistrzowie pióra SF |
| 40 | Ursula K. Le Guin | Róża Wiatrów |
Czemu napisałem, że seria liczy 38 numerowanych pozycji, skoro na liście tych pozycji jest 40?
Ostatnia pozycja z tej listy (Róża wiatrów) nigdy się nie ukazała – zmienił się ustrój, przestała istnieć cenzura i można było już wszystko wydawać w oficjalnym obiegu. Pojawiło się mnóstwo nowych wydawnictw, rynek zaczęło zalewać mnóstwo książek – zaczął się okres, gdy dobrych książek wychodziło więcej (lata do nadrobienia) niż można było przeczytać, klubówki trochę straciły rację bytu.
Na powyższej liście pod numerem 15 widnieje też inna książka Dicka – Trzy stygmaty Palmera Eldritcha – jednak nigdy się nie spotkałem z jej klubowym wydaniem – jeśli istnieje to faktycznie w nakładzie nie większym niż 100. Wydaje mi się to jednak mało prawdopodobne, spotkałbym się z nią, coś o niej słyszał, gdzieś byłby jej ślad (chociażby w katalogach Biblioteki Narodowej, a są tam i klubówki wydane w nakładzie 20 egzemplarzy). Uznałem, więc, że nigdy ta książka klubowo nie została wydana, a jej pierwsze polskie wydanie pochodzi z roku 1990 (wydawnictwo Amber).
Philip K. Dick należy do moich ulubionych pisarzy science fiction – jego książki czytałem po kilka razy – nawet teraz czasami po nie sięgam. Tę czytałem trzy razy – dwa razy wersję klubową (drugi raz jak widać na załączonych zdjęciach 30 listopada 1994 roku) i raz już wersję z ISBN-em.
Powieść należy do klasycznego nurtu Dicka – nierzeczywisty świat, amerykańskie przedmieścia lat pięćdziesiątych XX wieku, tocząca się wojna[2]:
Ragle Gumm żyje w roku 1959 w cichym amerykańskim miasteczku. Jego niezwykły zawód polega na nieustannym wygrywaniu nagrody pieniężnej w ogólnokrajowym konkursie prasowym zatytułowanym „Gdzie jutro będzie się znajdował mały zielony człowieczek?”. Rok 1959 w świecie Gumma różni się jednak od naszego: samochód Tucker jest produkowany seryjnie, radia AM/FM są rzadkością lub w ogóle nie występują, a Marilyn Monroe jest zupełnie nieznana. Wraz z rozpoczęciem powieści zaczynają dziać się z Gummem dziwne rzeczy. Stoisko z napojami bezalkoholowymi znika, a na jego miejscu pojawia się mały skrawek papieru z wydrukowanymi drukowanymi literami słowami „LEMONIADA”. Pojawiają się intrygujące drobne elementy prawdziwego roku 1959: artykuł w magazynie o Marilyn Monroe, książka telefoniczna z wykazem nieczynnych central oraz radia ukryte w cudzym domu. Ludzie pozornie niezwiązani z Gummem, w tym wojskowi piloci korzystający z radiostacji pokładowych, zwracają się do niego po imieniu. Niewielu innych bohaterów zauważa te zjawiska lub doświadcza podobnych anomalii; jedynym wyjątkiem jest rzekomy szwagier Gumma, Victor „Vic” Nielson, któremu się zwierza. Sąsiadka z okolicy, pani Keitelbein, zaprasza go na zajęcia z obrony cywilnej, podczas których widzi makietę futurystycznej podziemnej fabryki wojskowej. Ogarnia go niewzruszone przekonanie, że przebywał w tym budynku już wiele razy.
Z czasem dezorientacja Gumma narasta. Jego sąsiad Bill Black wie o tych wydarzeniach znacznie więcej, niż jest skłonny przyznać, i obserwując to, zaczyna się niepokoić czy Ragle znowu zaczyna zdrowieć?. W istocie Gumm odzyskuje zdrowe zmysły, a oszustwo, które go otaczało i które zostało stworzone, by go chronić i wykorzystywać, zaczyna się rozpadać.
Gumm próbuje uciec z miasteczka, lecz zostaje zawrócony przez przeszkody rodem z Kafki. Widzi egzemplarz magazynu „Time”, na którego okładce znajduje się on sam jako Człowiek Roku, w mundurze wojskowym, na tle fabryki przedstawionej na makiecie. Próbuje uciec po raz drugi, tym razem razem z Vikiem, i tym razem mu się to udaje. Dowiaduje się, że jego sielankowe miasteczko jest skonstruowaną rzeczywistością, zaprojektowaną po to, by chronić go przed przerażającą prawdą: żyje na Ziemi przyszłości (około 1998 roku), która prowadzi wojnę z kolonistami księżycowymi walczącymi o stałe osiedlenie się na Księżycu i polityczną niezależność od Ziemi.
Gumm posiada wyjątkową zdolność przewidywania miejsc, w które koloniści skierują swoje ataki nuklearne. Wcześniej wykonywał tę pracę dla wojska, lecz następnie przeszedł na stronę kolonistów i planował potajemnie wyemigrować na Księżyc. Zanim jednak mogło do tego dojść, zaczął uciekać w świat fantazji, oparty w dużej mierze na stosunkowo idyllicznym otoczeniu jego wczesnego dzieciństwa. Nie był już w stanie dźwigać odpowiedzialności jako jedyny obrońca Ziemi przed nuklearnymi atakami z Księżyca. W związku z tym na ruinach miasta Kemmerer w stanie Wyoming stworzono fałszywe miasteczko, aby umożliwić i racjonalnie uzasadnić jego regres do dzieciństwa. Dzięki temu mógł nadal przewidywać ataki nuklearne pod pozorem wysyłania zgłoszeń do nieszkodliwego konkursu prasowego, bez moralnych dylematów związanych z byciem po „niewłaściwej” stronie wojny domowej. Podczas gdy Gumm sam cofnął się psychicznie do mentalności lat pięćdziesiątych, reszta mieszkańców miasteczka, z nielicznymi wyjątkami takimi jak Black, została sztucznie wprowadzona w podobny stan, co tłumaczy, dlaczego niemal nikt inny nie potrafił dostrzegać anomalii.
Gdy Gumm w końcu przypomina sobie swoją prawdziwą historię osobistą, decyduje się jednak wyemigrować na Księżyc, ponieważ uważa, że eksploracja i migracja, jako podstawowe ludzkie impulsy, nigdy nie powinny być ludziom odbierane przez żaden rząd narodowy ani planetarny. Vic odrzuca to przekonanie, określając kolonistów w istocie jako agresorów i terrorystów, i wraca do symulowanego miasteczka, które utraciło rację bytu po ucieczce Gumma z jego granic. Książka kończy się jednak pewną nadzieją na pokój, ponieważ koloniści księżycowi okazują się bardziej skłonni do negocjacji, niż reżim Ziemi „Jednego Szczęśliwego Świata” przedstawiał to swoim obywatelom.
I jak zwykle na koniec – zdjęcia omawianej książki.
Omawianie serii Klasycy współczesnej SF będę kontynuować, bo to świetna seria była. Jeśli chcecie się podzielić swoimi uwagami – piszcie.
[1] „Od redakcji” [w:] Wielcy mistrzowie pióra SF, 1988, s. 4
[2] https://en.wikipedia.org/wiki/Time_Out_of_Joint







