Kategoria: Klubówki

maj 05

Isaac Asimov „Kamyk na niebie”

5/5 - (1 vote)
Isaac Asimov "Kamyk na niebie" - okładka

Isaac Asimov „Kamyk na niebie” – okładka

Tytuł oryginału: Pebble in the Sky

Rok wydania oryginału: 1950

Przekład: B. Kaczorowski

Rok polskiego (klubowego) wydania: 1989

Liczba stron: 204

Seria: Wielki serie SF # 8 w „Historii przyszłości” I. Asimova

Autor ilustracji na okładce: Tim White[1]

To jedna z ostatnich klubówek – kiedy ukazała się na Skrze, to nie było nią dużego zainteresowania. Musiała już wtedy konkurować z coraz większą ofertą science-fiction oficjalnych wydawnictw.

I tak, jak wtedy, tak i dzisiaj dużego zainteresowania nią nadal nie ma – na Allegro antykwariat z Płocka oferuje ją za jedyne 15,39 zł, a antykwariat z Łącka, który sprzedaje poprzez aż trzy konta na Allegro ceny ma jeszcze niższe: Knigarnia sprzedaje klubowy Kamyk na niebie za 13,99 zł, Odyseusz za 14,55 zł, a Zombiebook za 14,55 zł. W księgarni Tezeusz cena wynosi 29,08 zł.

Ilustrację Tima White’a wykorzystano po raz pierwszy w książce Robert A. Heinlein „Assignment in Eternity. Volume One” opublikowanej w roku 1977 przez wydawnictwo New English Library.[2]

Assignment in Eternity, Volume One, by Robert A Heinlein

Assignment in Eternity, Volume One, by Robert A Heinlein

ilustracja Tima White'a

ilustracja Tima White’a

W XXI wieku okładka ta zrobiła dość nieoczekiwaną karierę jako okładka pirackiego ebooka.

Isaac Asimov "Kamyk na niebie" - piracki ebook

Isaac Asimov „Kamyk na niebie” – piracki ebook

O tyle to interesujące, że okładka tego ebooka pochodzi z wydania klubowego, ale środek już z oficjalnego wydania z roku 1993 w tłumaczeniu Pauliny Braiter-Ziemkiewicz i Pawła Ziemkiewicza. Te pirackie ebooki mają w sobie coś z klimatu klubówek – kserówek. Są to zeskanowane książki przepuszczone przez jakiś OCR i dodana jest kradziona okładka (najczęściej taka, jak w oryginale, ale, jak widać, nie zawsze) – czyli tak, jak w niektórych klubówkach-kserówkach. Jest kopia – tyle, że elektroniczna, jest „pożyczona” okładka. Kilka klubówek to były po prostu kopie opowiadań z Problemów z dorobioną okładką. Problemy to był miesięcznik, który w tamtych czasach w każdym numerze publikował opowiadania najlepszych autorów science-fiction. Chodziliśmy po szkole z kolegą i pytaliśmy kioskarki „Czy ma Pani problemy? Tak, a jakie?”. Niezmiernie nas to szczeniaków śmieszyło.

Są też ebooki z prawdziwego klubówkowego zdarzenia – wcześniej tłumaczone przez domorosłych tłumaczy, dzisiaj przez agentów AI. Myślę, że warto jeszcze o tym napisać.

Pora omówić cykl Wielki serie Science Fiction. Najbardziej kompletną listę książek wchodzących w skład serii znaleźć można w Narodzinach Stalowego Szczura, które klubowo ukazały się w roku 1990 (a nie w 1986 jak błędnie podaje Biblioteka Narodowa[3] – dopuszczałby jeszcze rok 1989, ale 1986 jest całkowicie błędny). Ta lista wygląda tak[4]:

I. Asimov HISTORIA PRZYSZŁOŚCI

1. The Complete Robot
2. Pozytronowy detektyw
3. The Naked Sun
4. The Robots of Dawn
5. Robots and Empire
6. The Currents of Space
7. The Stars, Like Dust…
8. Kamyk na niebie
9. Preludium do Fundacji
10. Fundacja
11. Fundacja kontra Imperium
12. Druga Fundacja
13. Ostrze Fundacji
14. Foundation and Earth

II. Harrison STALOWY SZCZUR

1. Narodziny Stalowego Szczura
2. Stalowy Szczur
3. Zemsta Stalowego Szczura
4. Stalowy Szczur ocala świat
5. Stalowy Szczur pragnie ciebie
6. Stalowy Szczur na prezydenta

III. Blish MIASTA W GALAKTYCE

1. They Shall Have Stars (Year 2018)
2. A Life for the Stars
3. Gdzie jest twój dom, Ziemianinie?
4. The Triumph of Time (A Clash of Cymbals)

IV. Herbert DIUNA

1. Diuna
2. Mesjasz Diuny
3. Dzieci Diuny
4. Bóg – Cesarz Diuny
5. Heretics of Dune
6. Chapterhouse: Dune

V. Chalker CZTEREJ PANOWIE DIAMENTU

1. Lilith: Wąż w trawie
2. Cerberus: A Wolf in the Fold
3. Charon: A Dragon at the Gate
4. Medusa: A Tiger by the Tail

VI. Varley GEA

1. Tytan
2. Wizard
3. Demon

VII. Dickson DORSAI

1. Taktyka błędu
2. Dorsai!
3. Soldier, ask not
4. The spiryt od Dorsai
5. Lost Dorsai
4-5. The Dorsai Companion
6. The final encyclopedia
7. Chantry Guild

To najbardziej kompletna lista, ale większość z tych książek nie ukazała się klubowo.

Asimova ukazała się Fundacja, Fundacja kontra Imperium i omawiany właśnie Kamyk na niebie. Dodatkowo w serii w roku 1990 ukazała się książka Norby, zwariowany robot Isaaca Asimova i Janet Asimov (żony Isaaca). Książka ta ukazała się już po Narodzinach Stalowego Szczura i dlatego jej na tej liście nie ma. Ukazała się też w bardzo niewielkim nakładzie i jest nie do zdobycia.

Harrison wyszedł w całości, ale Blisha ukazała się tylko jedna książka – Gdzie jest twój dom, Ziemianinie? Podobnie było z Varleyem (Tytan) i Dicksonem (Taktyka błędu). Herberta ukazały się dwie książki (Mesjasz Diuny i Dzieci Diuny), a Chalker nie zdążył ukazać się w ogóle.

Książki z tej serii będę jeszcze omawiać.

A o czym jest sam Kamyk na niebie? To trzecia część cyklu „Imperium Galaktyczne” Asimova, które jest częścią uniwersum Fundacji.

Przechadzając się ulicami Chicago, emerytowany krawiec Joseph Schwartz pada nieświadomą ofiarą wypadku w pobliskim laboratorium nuklearnym. W wyniku tego incydentu w mgnieniu oka zostaje wyrzucony o dziesiątki tysięcy lat w przyszłość (jeden z bohaterów szacuje ten skok na 50 000 lat – wartość ta w późniejszych dziełach Asimova została skorygowana i uznana za „błąd”). Odkrywa, że otacza go zupełnie obca rzeczywistość, a z powodu nieuniknionych, głębokich przemian, jakim przez wieki uległ język mówiony, nie jest w stanie z nikim się porozumieć. Błąkając się, trafia na odległą farmę, gdzie znajduje schronienie u mieszkającej tam pary. Gospodarze, biorąc go za człowieka upośledzonego umysłowo, potajemnie zgłaszają go jako obiekt eksperymentalnej procedury medycznej, mającej na celu pobudzenie ludzkiego intelektu. Zabieg ów, choć pochłonął już życie kilku ochotników, w jego przypadku kończy się niespodziewanym sukcesem. Schwartz odkrywa, że z niezwykłą łatwością przyswaja sobie powszechnie obowiązujący wokół język (tzw. lingua franca). Z czasem zaczyna również zdawać sobie sprawę, że eksperyment obdarzył go potężnymi zdolnościami telepatycznymi – w tym zdolnością emitowania własnych myśli z siłą zdolną zranić, a nawet zabić drugiego człowieka.

W owych mrocznych czasach Ziemia postrzegana jest przez resztę Imperium Galaktycznego jako świat niepokorny i buntowniczy – w przeszłości bowiem trzykrotnie zbrojnie występowała przeciwko władzy. Z tego powodu jej mieszkańcy spotykają się z powszechną pogardą i głęboką dyskryminacją. Powierzchnię planety szpecą rozległe pustkowia skażone radioaktywnie, choć prawdziwa przyczyna tego stanu rzeczy pozostaje spowita mrokiem tajemnicy. Przez te martwe, niezdatne do życia obszary Ziemia jest globem niezwykle ubogim, na którym każdy, kto traci zdolność do pracy, musi w świetle bezwzględnego prawa poddać się eutanazji. Co więcej, wszyscy Ziemianie z chwilą ukończenia sześćdziesiątego roku życia podlegają obowiązkowej egzekucji, zwanej eufemistycznie „Sześćdziesiątką”. Wyjątki od tej okrutnej reguły są nader rzadkie i obejmują wyłącznie jednostki o wybitnych zasługach dla społeczeństwa. Stanowi to dla Schwartza nie lada problem – liczy on sobie bowiem dokładnie sześćdziesiąt dwa lata.

Ziemia stanowi zaledwie prowincję Trantoriańskiego Imperium Galaktycznego. Choć formalnie włada nią rezydujący w osłoniętym kopułą mieście w wysokich Himalajach Prokurator, wspierany przez galaktyczny garnizon wojskowy, w rzeczywistości władzę dzierży bezwzględna sekta religijnych fanatyków. Wierzą oni ślepo w ostateczną i niezaprzeczalną wyższość rasy ziemskiej nad resztą kosmosu. W tajemnicy wyhodowali nowy, śmiercionośny superwirus, za pomocą którego planują wymordować lub zniewolić obywateli Imperium, mszcząc się tym samym za wielowiekowe upokorzenia, jakich ich planeta doznała ze strony galaktycznej potęgi. Nieświadomi istnienia śmiercionośnej broni biologicznej, obywatele Imperium trwają w błędnym przekonaniu, że to wszechobecne promieniowanie wywołuje u ludzi charakterystyczny syndrom „Gorączki Radiacyjnej”. Złudnie wierzą, że słabi Ziemianie nie stanowią dla galaktyki najmniejszego zagrożenia.

Joseph Schwartz, wraz z Affretem Shektem – genialnym naukowcem i twórcą urządzenia, które wyzwoliło u krawca nadnaturalne moce – jego córką Polą oraz przybyłym z odległych gwiazd archeologiem Belem Arvardanem, wpadają w ręce buntowników. Udaje im się jednak zbiec dzięki nowo nabytym, potężnym zdolnościom umysłowym Schwartza, po czym dosłownie o włos zapobiegają uwolnieniu śmiercionośnego wirusa. Wykorzystując swój niezwykły dar, Schwartz przejmuje umysł pilota z imperialnego garnizonu, zmuszając go do zbombardowania kryjówki, w której ukryto cały arsenał tej biologicznej broni.

Książka kończy się jednak pełnym nadziei akcentem – tli się w niej wiara, iż uda się wreszcie przekonać Imperium do podjęcia dzieła odnowy Ziemi i sprowadzenia na nią nieskażonej, życiodajnej gleby.

I jak zwykle – na koniec zdjęcia książki.

Isaac Asimov Kamyk na niebie - pierwsza strona

Isaac Asimov Kamyk na niebie – pierwsza strona

Isaac Asimov Kamyk na niebie - druga strona

Isaac Asimov Kamyk na niebie – druga strona

Isaac Asimov Kamyk na niebie - strona tytułowa

Isaac Asimov Kamyk na niebie – strona tytułowa

Isaac Asimov Kamyk na niebie - strona redakcyjna

Isaac Asimov Kamyk na niebie – strona redakcyjna

Isaac Asimov Kamyk na niebie - pierwsza strona opowieści

Isaac Asimov Kamyk na niebie – pierwsza strona opowieści

Isaac Asimov Kamyk na niebie - ostatnia strona opowieści

Isaac Asimov Kamyk na niebie – ostatnia strona opowieści

Isaac Asimov Kamyk na niebie - grzbiet

Kamyk na niebie – grzbiet

Isaac Asimov Kamyk na niebie - czwarta strona okładki

Isaac Asimov Kamyk na niebie – czwarta strona okładki


[1] https://phantastische-illustrationen.tumblr.com/post/730085976672698368/robert-a-heinlein-assignment-in-eternity-1977

[2] https://www.sffworld.com/2021/03/assignment-in-eternity-volume-one-by-robert-a-heinlein/

[3] https://katalogi.bn.org.pl/permalink/48OMNIS_NLOP/cfun23/alma991020469829705066

[4] H. Harrison, Narodziny Stalowego Szczura, Poznań lub Warszawa, 1989 lub 1990, s. 2 [jak ktoś ma wiedzę o miejscu i roku wydania – niech pisze]

0
comments

kwi 23

Harry Harrison „Stalowy szczur”

5/5 - (1 vote)

KLUBÓWKA

Harry Harrison "Stalowy szczur" - okładka

Harry Harrison „Stalowy szczur” – okładka

Tytuł oryginału: The Stainless Steel Rat

Rok wydania oryginału: 1961

Przekład: Jarosław Kotarski

Rok polskiego (klubowego) wydania: 1986

Miejsce wydania: Poznań lub Warszawa[1]

Wydawca: Orbita (jeśli Poznań)

Liczba stron: 104

Seria: Wielkie Serie SF # 2 w cyklu II. Harrison STALOWY SZCZUR

Druk: ITD Zlec. 191/86

Deklarowany nakład: 100 egzemplarzy

Autor ilustracji na okładce: Peter Elson

Książki nie ma w katalogu Biblioteki Narodowej.

KSERÓWKA

Harry Harrison Stalowy szczur - kserówka- okładka

Harry Harrison „Stalowy szczur” – kserówka- okładka

Jak widać okładka kserówki różni się od oryginału. Pierwsza różnica to oczywiście kolor, a w zasadzie jego braki – kserówka jest czarno-biała. Kolejna różnica to ta, że na kserówce dodano numer 1 – jako pierwsza część historii Stalowego Szczura (Narodziny Stalowego Szczura Harrison napisał później – w roku 1985 Narodziny ukazały się na Zachodzie, a wydaniu klubowym dopiero w roku 1990 – jako jedna z ostatnich klubówek. W dodatku Narodziny nie są jedynym prequelem w cyklu). Kolejną różnicą jest użyta czcionka. Generalnie różni się górne pięć centymetrów okładki – z okładki klubówki usunięto (przykryto) tytuł, dodano własny, dodano numer i ręcznie uzupełniono brakujące elementy ilustracji.

Zmiana ta zapewne wynikała z tego, że ten czerwony tytuł (i nazwisko autora) na oryginalnej okładce słabo wychodził po skserowaniu – był mało czytelny i coś trzeba było z tym zrobić.

A oryginalna ilustracja Petera Elsona – ilustratora science fiction, jak o sobie pisze[2] – po raz pierwszy użyta została na okładce książki „The Best of Robert Heinlein 1947-1959” wydanej w Wielkiej Brytanii w roku 1977 przez wydawnictwo Sphere[3].

Harry Harrison Stalowy szczur - ilustracja z okładki

Harry Harrison Stalowy szczur – ilustracja z okładki

Tak wyglądała oryginalna ilustracja Petera Elsona[4]:

Kserówka od klubówki różni się jeszcze formatem. Klubówka została wydrukowana w drukarni offsetowej i tam po drukowaniu i połączeniu z okładką przycięta. Proces produkcyjny kserówki wyglądał inaczej – po skserowaniu okładki i środka książki wszystko zostało ręcznie złożone, obstukane o jakieś biurko – w ten sposób wyrównane – i spięte – nie było już miejsca na przycinanie – ci kserówkowicze nie mieli gilotyny. Co za tym idzie kserówka ma pełny format A5, a klubówka jest o około pół centymetra niższa i pół centymetra węższa.

Środek kserówki jest kopią klubówki – już bez jakichś modyfikacji.

Na początku napisałem, że książka (ani klubówka ani kserówka) nie znajduje się w zbiorach Biblioteki Narodowej. A są tam i Narodziny Stalowego Szczura i Zemsta Stalowego Szczura, Stalowy Szczur ocala świat, Stalowy Szczur prezydentem. Dziwne, bo książka jest łatwo dostępna, zostało wydrukowanych naprawdę sporo egzemplarzy. Widocznie nikt nie pokusił się, żeby wysłać temu naszemu archiwum dziedzictwa narodowego jakiegoś egzemplarza. Może więc sam to zrobię, mam podwójny egzemplarz. Na Allegro jest kilka egzemplarzy – ceny zaczynają się od 50 zł (dokładnie 50,96 zł).

Harry Harrison Stalowy szczur - kserówka- paragon

Harry Harrison Stalowy szczur – kserówka- paragon

Klubówka jest łatwo dostępna, ale kserówka już nie – nakład klubówki można liczyć w tysiącach, kserówki w setkach. Mi udało się kupić kserówkę w zeszłym tygodniu za niecałe 50 zł.

ksero vs druk

ksero vs druk

Kiedyś dziwiłem się, że są kolekcjonerzy, którzy zbierają kserówki (obok klubówek kserówki). Wydawało mi się to mało sensowne z tego względu, że w przypadku tej formy utrwalania tekstu druk powoli znika. Nie tak szybko jak na paragonach, ale jednak znika i za kilkadziesiąt lat część tekstu przestanie być widoczna. Szczególnie, że ksero lat osiemdziesiątych mocno ustępowało dzisiejszemu.

A wiem, że są tacy kolekcjonerzy, bo swojego czasu zacząłem sprzedawać na Allegro swoje kserówki i rozeszły się jak ciepłe bułeczki. Ludzie je wykupili momentalnie – co mnie zdziwiło, bo w tej samej cenie mieli oryginały. Oczywiście, istnieją metody, aby tekst zachował się na dłużej, ale przede wszystkim trzeba z nich korzystać, a nie po prostu wstawić książkę na półkę.

Strasznie się rozpisuję, aż trudno skończyć mi ten post. O czym jest Stalowy szczur? A może najpierw kim jest tytułowy bohater? Generalnie jest to złodziej, który wkracza na jasną stronę mocy. W trakcie jednego ze swoich przestępstw zostaje złapany przez stróżów prawa i chcąc nie chcąc zaczyna sam łapać przestępców. Historia mało oryginalna, ale świetnie napisana i z dużą dozą humoru.

O książkach składających się na cykl i w ogóle więcej o jego głównym bohaterze napiszę omawiając Zemstę Stalowego Szczura – moją ulubioną część.

No i jak zwykle na koniec – zdjęcia.

KLUBÓWKA

Harry Harrison Stalowy szczur - pierwsza strona

Harry Harrison Stalowy szczur – pierwsza strona

Harry Harrison Stalowy szczur - strona druga

Harry Harrison Stalowy szczur – strona druga

Harry Harrison Stalowy szczur - strona tytułowa

Harry Harrison Stalowy szczur – strona tytułowa

Harry Harrison Stalowy szczur - strona redakcyjna

Harry Harrison Stalowy szczur – strona redakcyjna

Harry Harrison Stalowy szczur - strona piąta

Harry Harrison Stalowy szczur – strona piąta

Harry Harrison Stalowy szczur - strona szósta

Harry Harrison Stalowy szczur – strona szósta

Harry Harrison Stalowy szczur - strona siódma

Harry Harrison Stalowy szczur – strona siódma

Harry Harrison Stalowy szczur - ostatnia strona powieści

Harry Harrison Stalowy szczur – ostatnia strona powieści

Harry Harrison Stalowy szczur - grzbiet

Stalowy szczur – grzbiet

Harry Harrison Stalowy szczur - czwarta strona okładki

Harry Harrison Stalowy szczur – czwarta strona okładki

KSERÓWKA

Harry Harrison Stalowy szczur - kserówka- pierwsza strona

Harry Harrison Stalowy szczur – kserówka- pierwsza strona

Harry Harrison Stalowy szczur - kserówka- strona druga

Harry Harrison Stalowy szczur – kserówka- strona druga

Harry Harrison Stalowy szczur - kserówka- strona tytułowa

Harry Harrison Stalowy szczur – kserówka- strona tytułowa

Harry Harrison Stalowy szczur - kserówka- strona redakcyjna

Harry Harrison Stalowy szczur – kserówka- strona redakcyjna

Harry Harrison Stalowy szczur - kserówka- strona piąta

Harry Harrison Stalowy szczur – kserówka- strona piąta

Harry Harrison Stalowy szczur - kserówka- strona szósta

Harry Harrison Stalowy szczur – kserówka- strona szósta

Harry Harrison Stalowy szczur - kserówka- strona siódma

Harry Harrison Stalowy szczur – kserówka- strona siódma

Harry Harrison Stalowy szczur - kserówka- strona ostatnia powieści

Harry Harrison Stalowy szczur – kserówka- strona ostatnia powieści

Harry Harrison Stalowy szczur - kserówka- grzbiet

Stalowy szczur – kserówka- grzbiet

Harry Harrison Stalowy szczur - kserówka- czwarta strona okładki

Harry Harrison Stalowy szczur – kserówka- czwarta strona okładki


[1] Artur Nowakowski, Klubówkowe szaleństwo. Polski trzeci obieg w fantastyce lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XX wieku, Instytut Kultury Popularnej, Poznań 2021, s. 204

[2] https://www.peterelson.co.uk/gallery/image.php?cat=11&id=182

[3] https://search.worldcat.org/title/1061724772?oclcNum=1061724772

[4] https://www.peterelson.co.uk/gallery/image.php?cat=11&id=182

0
comments

kwi 12

Robert E. Howard „Królowie nocy”

5/5 - (1 vote)
Robert E. Howard Królowie nocy - okładka

Robert E. Howard Królowie nocy – okładka

Tytuł oryginału: Kings of the Night

Rok wydania oryginału: 1930 („Weird Tales” 1930 November)

Robert E. Howard Królowie nocy - pierwsze wydanie

Robert E. Howard Królowie nocy – pierwsze wydanie

Przekład: Janusz Kopka

Rok polskiego (klubowego) wydania: 1986

Miejsce wydania: Olsztyn

Projekt okładki: Wojciech Łapiński[1]

Liczba stron: 40

Oprawa: zeszytowa

Seria: SF #3

Pod numerem pierwszym tej serii ukazały się „Czary Świata Czarownic -1-” Andre Norton, a pod numerem drugim „Czary Świata Czarownic -2-” – oczywiście również autorstwa Andre Norton.

Howard był fenomenem drugiej połowy lat osiemdziesiątych i początku lat dziewięćdziesiątych. Wszyscy go znali, wszyscy go czytali. Sam go czytałem, sam go czytałem z dużą przyjemnością chociaż fantasy to nie moje klimaty. Pamiętam, jak czekając u fryzjera przy Puławskiej, częściowo na stojąco, przeczytałem całą „Godzinę smoka” z wypiekami na twarzy. I mówimy tu o autorze, który zmarł od samobójczego strzału w głowę w roku 1936, mówimy o literaturze wtedy sprzed ponad pół wieku. I nie trąciło nam to jak Burroughs myszką. Taki był głód literatury.

Howard był głównie znany ze swojego cyklu o Conanie. „Królowie nocy” o Conanie nie są. Bohaterem tego opowiadania jest Bran Mak Morn – ostatni król Piktów.

W skład cyklu o Branie Mak Mornie wchodzą[2]:

Tytuł Informacje Pierwsza publikacja
Kings of the Night

(pol. Królowie nocy)

Pierwsze opowiadanie, w którym Bran występuje jako król. Przedstawia go się jako bezpośredniego potomka innej postaci Howarda – Brule’a Włócznika (towarzysza atlantydzkiego króla Kulla). Weird Tales, listopad 1930 r.
The Dark Man

(pol. Ciemny posąg)

Akcja tego opowiadania osadzona jest stulecia po śmierci Brana, ale pojawia się on tutaj jako posąg/bożek czczony przez ocalałych Piktów. Wierzą oni, że w posągu tym wciąż rezyduje jego dusza. Weird Tales, grudzień 1931 r.
Worms of the Earth

(pol. Zemsta spod ziemi lub Robaki ziemi)

Ostatnia historia o Branie i zarazem jedyne opowiadanie z całego cyklu przedstawione z punktu widzenia Pikta. Weird Tales, listopad 1932 r.
Men of the Shadows

(pol. Stara rasa lub Ludzie cieni)

Pierwotnie wiersz umieszczony na początku opowiadania o Branie Mak Mornie z 1926 roku pod tym samym tytułem. Sama historia (w której Bran jest wodzem, a nie królem) była w rzeczywistości pierwszym opowiadaniem o tym bohaterze napisanym przez Howarda. Powieść Bran Mak Morn, wyd. Dell, 1969 r.
Bran Mak Morn

(pol. Bran Mak Morn)

Ręcznie napisany w latach 1922/1923 scenariusz sztuki „Bran Mak Morn”, opublikowany po raz pierwszy przez Cryptic Publications w 1983 roku. Znany również jako „Bran Mak Morn: A Play” (sztuka teatralna). Bran Mak Morn: A Play & Others, Cryptic Publications, 1983 r.
The Children of the Night

(pol. Dzieci nocy)

Bran nie pojawia się tu bezpośrednio; opowiadanie rozwija raczej wątek jego kultu, który po raz pierwszy pojawił się w „The Dark Man” i który najwyraźniej przetrwał aż do XX wieku. Wydarzenia z tej historii korespondują z osią czasu i wydarzeniami opisanymi w „Worms of the Earth”. Weird Tales, kwiecień/maj 1931 r.

Do opowieści o tym bohaterze zalicza się jeszcze wiersz „A Song of the Race” (Bran Mak Morn, Dell, 1969) oraz dwa fragmenty – niedokończone opowieści: Untitled, “A grey sky arched over the dreary waste. …” i Untitled, “Men have had visions ere now. …”. Ten ostatni fragment uważa się za początek historii o Branie Mak Mornie.[3]

Wróćmy jednak do „Królów nocy”. Twórczości Roberta Ervina Howarda poświęcona jest witryna reh.world Norwega Ståle’a Gismervika (który sam siebie nazywa howardholikiem) i można tam znaleźć pierwsze wydanie tej opowieści z roku 1930[4].

Robert E. Howard Królowie nocy - pierwsze wydanie pierwsza strona

Robert E. Howard Królowie nocy – pierwsze wydanie pierwsza strona

Rzecz dzieje się w starożytnej Brytanii, gdzie nasz bohater musi zmierzyć się z nadciągającym zagrożeniem – rzymskim legionem zmierzającym prosto na jego ziemie. Udało mu się już zjednoczyć różne plemiona – swoich Piktów, Gaelów pod wodzą Cormaca, do tego trochę Brytów z ich rydwanami – ale żeby mieć szanse, rozpaczliwie potrzebuje wsparcia wikingów z Północy. Problem w tym, że po śmierci swojego wodza, Rognara, ci uparci wojownicy stawiają sprawę jasno: nie będą walczyć, o ile nie poprowadzi ich król z ich własnej krwi. Dla Brana to twardy orzech do zgryzienia, bo bez ich toporów jego siły po prostu nie wystarczą.

I tu na scenie w tajemniczych okolicznościach pojawia się Kull, król z dawno minionej epoki. Gość, który twierdzi, że pochodzi z Atlantydy i włada Valusią. Za wszystkim stoi Gonar, piktyjski szaman, który za pomocą starożytnego klejnotu i swoich czarów wyciąga Kulla z przeszłości, by ten pomógł im w bitwie. Wygląd i charyzma Kulla z miejsca budzą potężny respekt – nie tylko u Piktów, ale też u tych dzikich ludzi z Północy. Zgadzają się pójść za nim w bój bez mrugnięcia okiem.

Dla Brana to istny dar z niebios, więc szybko wtajemnicza Kulla w swoje taktyczne plany. Strategia jest taka: ludzie Północy mają utrzymać wąską przełęcz, spowolnić Rzymian i dać czas na przygotowanie potężnej zasadzki. Kull, chociaż to kompletnie nie jego czas i nie jego miejsce, z krwi i kości pozostaje wojownikiem. Zgadza się poprowadzić wikingów, a oni, wpatrzeni w jego potężną sylwetkę, po prostu idą za nim w ogień.

Sama bitwa to krwawa rzeź. Kull i jego nowi podkomendni desperacko trzymają przełęcz przed naporem rzymskiego legionu, kupując cenne minuty, żeby plan Brana mógł zadziałać. Mimo niesamowitego męstwa i nadludzkich zdolności Kulla w walce, wikingowie zostają ostatecznie przytłoczeni i wycięci w pień. Do ostatniego chłopa. Ich poświęcenie nie idzie jednak na marne – pozwala połączonym siłom Piktów, Gaelów i Brytów uderzyć z druzgocącą siłą na uwikłanego już w walkę wroga.

Punkt kulminacyjny to czysty chaos i krew, a wojska Brana zalewają Rzymian ze wszystkich stron. Kull, walcząc jak lew i obrywając raz za razem, zostaje ostatecznie osaczony przez grupę Galów. Wtedy, w jakimś surrealistycznym momencie przy zachodzącym słońcu, za jego plecami ukazuje się mistyczna wizja – przebłyski jego własnej krainy i jego własnych czasów. A potem, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, Kull po prostu znika z pola bitwy. Nie zostawia po sobie najmniejszego śladu.

Po wszystkim przychodzi czas na refleksję. Bran Mak Morn trawi to zwycięstwo i jego straszliwą cenę. Wolność jego ludu została ocalona, ale kosztem wielu żyć, w tym wszystkich tych ludzi z Północy, którzy tak dzielnie walczyli pod dowództwem Kulla. Opowiadanie kończy się triumfem podszytym wyraźną nutą melancholii. Bran i Cormac zachodzą w głowę nad tą całą zagadką Kulla – skąd się wziął i jak zniknął – kwestionując granice między rzeczywistością, mitem a samym czasem.

Opowiadanie w pierwszym obiegu w Polsce po raz pierwszy ukazało się w roku 1990 w tłumaczeniu Jarosława Kotarskiego w zbiorze „Tygrysy morza” wydanym przez wydawnictwo Pomorze. Po raz drugi ukazało się w roku 1994 w dziewiątym tomie „Nie publikowanych opowieści” Roberta E. Howarda „Robaki ziemi” wydawnictwa PIK (również w tłumaczeniu Jarosława Kotarskiego), a po raz trzeci w zbiorze „Kull. Banita z Atlantydy” wydawnictwa Rebis w 2014 roku – tutaj w przekładzie Tomasza Nowaka.

Klubówka jest dzisiaj bardzo trudna do zdobycia, na Allegro jej nie ma. Ostatni raz widziałem ją tam w roku 2005. Ale jak ktoś bardzo pragnie ją zobaczyć, to ma taką możliwość – jest w zbiorach Biblioteki Narodowej.

I jak zwykle na koniec – zdjęcia omawianej książki.

Robert E. Howard Królowie nocy - pierwsza strona

Robert E. Howard Królowie nocy – pierwsza strona

Robert E. Howard Królowie nocy - ostatnia strona

Robert E. Howard Królowie nocy – ostatnia strona

Robert E. Howard Królowie nocy - czwarta strona okładki

Robert E. Howard Królowie nocy – czwarta strona okładki

Do komentowania po raz kolejny już nie zapraszam, ale jakby ktoś miał ochotę…


[1] Artur Nowakowski, Klubówkowe szaleństwo. Polski trzeci obieg w fantastyce lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XX wieku, Instytut Kultury Popularnej, Poznań 2021, s. 263

[2] https://reh.world/characters/bran-mak-morn/

[3] Ibidem

[4] https://reh.world/howardworks/weirdpulps/weird-tales-1930-11/

0
comments