Tytuł oryginału: Earthman, Come Home
Rok wydania oryginału: 1955
Przekład: Paweł Michalski
Rok polskiego (klubowego) wydania: 1986
Liczba stron: 192
Seria: Wielki serie SF # 3 w Blish MIASTA W GALAKTYCE
Druk: OPN O-n Zlec. 32/86
Deklarowany nakład: 100 egzemplarzy
Autor ilustracji na okładce: Peter Elson
MIASTA W GALAKTYCE to trzeci cykl w serii Wielki serie Science Fiction i trzecia książka w cyklu. W planach było wydanie pierwszej, drugiej i czwartej książki, ale w formie klubowej nigdy się one nie ukazały. Dlaczego zaczęto od trzeciej? Powód jest zapewnie banalny – ta akurat wpadła w ręce redaktorom.
To już kolejna klubówka z okładką z ilustracją Petera Elsona – widocznie twórcy tej książki mieli album z ilustracjami tego autora. Ta ilustracja nosi tytuł Murkheim i tak oryginalnie wygląda[1]:
Z samą książką nie ma jakich wspomnień, nigdy jej nie sprzedawałem (poza własnym egzemplarzem, gdy wyprzedawałem swoje zbiory), nie była też jakoś szczególnie popularna na bazarach, nikt o nią nie dopytywał, nie spotkałem się też z jej kserówkami.
Łatwo ją kupić, na Allegro Baza Sokołowska sprzedaje ją za 44,23 zł, a Artur Nowakowski za 75 zł.
O czym jest książka? Zupełnie jej nie pamiętałem, zacząłem więc ją ponownie czytać. Bardziej to zbiór opowiadań niż powieść. I jest to mocno średnie, pomysł ciekawy, ale reszta taka sobie.
Akcja powieści przenosi czytelnika w odległą przyszłość, ponad dwa tysiąclecia od naszych czasów. Dzięki odkryciu leków długowieczności oraz skonstruowaniu potężnych napędów antygrawitacyjnych, ziemskie metropolie zdołały wyrwać się z ograniczeń grawitacji i wyruszyć w kosmos. Osią tej tych opowieści są losy Nowego Jorku – gigantycznego, wędrownego miasta, na którego czele od stuleci stoi niezłomny burmistrz, John Amalfi. Podążając gwiezdnymi szlakami, duma dawnej Ziemi dzieli los innych kosmicznych nomadów: szuka zatrudnienia na obcych światach, walczy o przetrwanie w obliczu galaktycznego kryzysu gospodarczego i za wszelką cenę próbuje wyżywić swoich obywateli. Życie w próżni to ciągła walka, w której wędrowcy muszą unikać surowych patroli ziemskiej policji kosmicznej, a jednocześnie strzec się przed zdegenerowanymi miastami-piratami, żyjącymi wyłącznie z grabieży.
Fabuła płynnie splata ze sobą kolejne etapy tej wielkiej odysei. Drastyczny spadek wartości waluty i brak zleceń spychają Nowy Jork na skraj głodu, zmuszając Amalfiego do podejmowania niezwykle ryzykownych misji. Miasto trafia między innymi na ogarniętą wojną planetę Utopia, gdzie burmistrz, wykazując się nieprzeciętnym zmysłem taktycznym, wdaje się w niebezpieczną grę z agresywną obcą rasą Hruntian. W dalszej części podróży wędrowcy napotykają świat o nazwie He, którego obywatele zostali zniewoleni przez wrogą, piracką osadę i podporządkowani okrutnej tyranii religijnej. Zdecydowana interwencja burmistrza przynosi uciemiężonemu społeczeństwu niespodziewane wyzwolenie.
Gdy wyeksploatowane silniki miasta ulegają postępującym awariom, Nowy Jork zmuszony jest szukać schronienia na ogromnym, kosmicznym koczowisku. To ponure miejsce skupia setki zdesperowanych i unieruchomionych metropolii, przypominając ziemskie obozowiska nędzarzy z czasów Wielkiego Kryzysu. Ich charyzmatyczny przywódca, rezydujący w dawnym Budapeszcie, wzywa do zbrojnego marszu na Ziemię, by upomnieć się o prawa tułaczy. Choć Amalfi sprawia wrażenie, że ulega nastrojom buntu, w rzeczywistości precyzyjnie realizuje własny, wyrachowany plan. Powrót w rodzinne strony staje się areną jego największego triumfu. Kiedy Ziemi zagraża inwazja starożytnej rasy Wegan, burmistrz dokonuje czynu niewyobrażalnego – ratuje dawny dom ludzkości, wykorzystując zjawiska grawitacyjne do przemieszczenia całej obcej planety.
W obliczu całkowitej awarii napędów, Amalfi wyprowadza Nowy Jork poza granice Drogi Mlecznej, obierając kurs na Mały Obłok Magellana w poszukiwaniu stacjonarnego azylu. Na obcych rubieżach wędrowcy natrafiają na starą osadę o mrocznej historii. Burmistrz, kierując się politycznym pragmatyzmem, ingeruje w lokalny konflikt i zaprowadza nowy porządek, po czym precyzyjnie inscenizuje zniszczenie Nowego Jorku. Ten manewr pozwala zmylić ziemską policję i zapewnia obywatelom bezpieczeństwo na nowej planecie.
I jak zwykle – na koniec zdjęcia książki.
[1] https://www.peterelson.co.uk/gallery/image.php?cat=11&id=97










