Archiwum dla miesiąca listopad, 2013

lis 22

Dowód rejestracyjny

5/5 - (1 vote)

Byłem dzisiaj i we wtorek w urzędzie. Czułem się trochę jak małe dziecko. Pani kierownik „działu samochodowego” prowadziła mnie „za rękę”. Nawet do kasy ze mną poszła. Z jednej strony było to miłe, a z drugiej krępujące.

Mam już nowy dowód rejestracyjny.

Cóż, urzędnicy to tacy ludzie, jak inni. Za dobro pewnie dobrem odpłacają, za zło… Aż głupio będzie mi teraz pisać o nich źle. W końcu to raczej nie ich wina, że jest tyle urzędniczych etatów. Problem jest bardzo złożony.

0
comments

lis 18

Poczta

5/5 - (1 vote)

Żona była na zebraniu, a ja byłem na poczcie – dałem pismo-prośbę. Zrobiła się „afera”. Jedna urzędniczka poleciała z tym pismem do innej, ta do kierowniczki, wezwali listonosza. Aż mi się głupio zrobiło, że tyle robią sobie fatygi. A listonosz – starszy gość – tłumaczył się, że nie widział domofonu, bo nie jest obok skrzynki. Ja, że przecież nie mam pretensji, że po to zrobiłem zdjęcie i przynoszę. Będzie korzystać, dzwonić. Wzięli jeszcze kopię dla zmiennika listonosza. Jestem dobrej myśli. Myślę, że moje wizyty na poczcie ograniczą się do minimum.

0
comments

lis 18

Zebranie

5/5 - (1 vote)

Dzisiaj w klasie syna było zebranie. Poszła żona. I na Mikołajki (w czym rzecz we wpisie Wychowawca) dzieci jednak będą losować prezenty – wychowawca po raz drugi zarządził głosowanie. Dzieci głosowały nie po jego myśli, to teraz głosowali rodzice. Po tym jak się sprawę przedstawi, że jest taki zwyczaj, tradycja, że będzie fajna zabawa, to trudno, żeby głosowali przeciw.

0
comments