Archiwum dla miesiąca listopad, 2012

lis 20

Komisariat policji

5/5 - (1 vote)

Byłem wczoraj zgłosić przestępstwo (akt wandalizmu – zniszczenie mienia o znacznej wartości) na policji. Byłem o „kulturalnej” godzinie 16.30 i jakież było moje zdziwienie, gdy dyżurny ogłosił mi, że nie mogą przyjąć mojego zgłoszenia z powodu „braków osobowych”. Nie było w dzielnicowej komendzie o 16.30 w dzień powszedni policjanta, który mógłby spisać moje zeznania. Dyżurny kazał mi przyjść następnego dnia.

Może należy zatrudnić milion nowych urzędników do przekładnia papierów, albo zajmujących się za nas sprawą wywozu prywatnych śmieci? A fundusze na policję jeszcze bardziej obciąć, no, bo z próżnego i Salomon nie naleje. Jeśli wydajemy miliardy na nikomu do szczęścia nie potrzebnych urzędników, to brakuje później pieniędzy na podstawowe dla sprawnego funkcjonowania państwa sprawy. Nie ma na policję, nie ma na sądy (najprostsze sprawy ciągną się latami).

To państwo jest chore.

0
comments

lis 13

Urząd

5/5 - (1 vote)

Rozumiem, że idioci muszą gdzieś pracować (aby nie musiała ich utrzymywać pomoc społeczna), ale dlaczego jak idę do urzędu, to trafiam właśnie na idiotę? Zwykły pech, czy nie?

Możnaby wysnuć wniosek, że w urzędach pracują osoby, które na wolnym rynku nie znalazłyby pracy, że mnoży się urzędy i stanowiska pracy dla takich osób, bo normalnej, uczciwej pracy nie znajdą. Pracodawca nie przyjmie ich, bo musiałby do ich pensji dokładać z własnej kieszeni. Ich praca jest nieefektywna – to, co urzędnik robi przez cały dzień, ja zrobiłbym w godzinę.

Czy to się społeczeństwu opłaca? Czy urzędy, pracę dla urzędników mnoży się po to, aby dać zajęcie osobom, które są na tyle „niedoskonałe”, że innej pracy nie znajdą, a jak znajdą, to się w niej nie utrzymają? Bez tych tysięcy urzędów ci ludzie pomnożyliby szeregi bezrobotnych. Kiedyś taką myślą natchnął mnie mój kuzyn. Urzędnik.

Trudno powiedzieć. To jest ciekawa sprawa. Warto się nad tym zastanowić.

1
comments